










wystapil maly problem- niestety karta w aparacie odmowila posluszenstwa przez co niemam zdjec z dwoch dni!!!! aaa! mam nadzieje ze je odzyskam a wtedy dodam je do bloga. Narazie zdejcia z nowej karty.
jestem tu juz 5 dni i zaczynam sie przyzwyczajac do malych obdrapanych domkow, indian biegajacych po ulicy, ludzi sprzedajacych na ulicy co tylko sie da zeby zarobic poczawszy od guzikow po wycieraczki samochodowe gdy pada, ostrego...PALACEGO jedzenia.
do jednego sie ne przyzwyczaje- do braku jakich kolwiek zasad panujacych na ulicy i do NARKOS (nie mylac z NAKOS - biedni ludzie), czyli do ludzi zyjacych z narkotykow. Tu nie wystepuje cos takiego jak bogaty i uczciwy- jesli ktos jest bogaty musi byc nieuczciwy czyli majacy wspolnego cso z narkotykami. Latwo tych ludzi poznac : jezdza mega drogimi autami, maja dorgie ubrania ale oczywiscie styl kowboja. Trzeba na nich bardzo uwazac np jesli widzisz ze na ulicy chce cie wyprzedzic drogie auto, lepiej przepusc je poniewaz jesli to narkos, bez problemu moze strezlic do ciebie co sie wbrew pozorom czesto zdaza :) W wiadomosciach co chwile podaja ze ktos kogos zastrzelil tak jak w niedziele do restauracji wszedl bos narkos jednego ´´gangu´´ a w restauracji siedzial juz szef drugiego gangu wiec pierwszy obstrzelal cala restauracje :)...milo. ale moze dosyc straszenia.
od kiedy jestem w Meksyku, caly meksyk nawiedzil deszcz. Deszcz tu nei zonacza tego smaego co u nas. Tu pada przez godzine(po paru godzinach znow) ale tak ulewnie ze na ulicach wody jest po pol lydki- poniewaz Meksykanczycy nie sa przyzwyczajeni do deszczu, nie buduja na drogach kratek sciekowych przez co ta woda stoi na drodze i autentycznie wyglada to jak rzeka! Wszyscy mowia ze powinnam sie cieszyc z tego ze pada...ale jakos mi to nei wychodzi. Oczywiscie deszcz nei przeszkadza temu zeby bylo 35 stopni(co jest wyjatkowo niska temperatura jak dla meksykanczykow poniewaz w lipcu jest tu 50 stopni).
a teraz pare zdjec :
1. widok na jedna z dzielnic tego msita, w tle najwyzsza gora w Chihuahua.
2.pomnik Jana Pawla II, ludzie tu sa bardzo naparwde bardzo religijni wiec na kazdym kroku mozna spotkac cos z Janem Pawlem- ulice, pomniki, branzoletki, ubrania, obrazy...
3.w pubie De la Lupa, razem z przyjaciolkami Arianny.
4.Arianna z mama na tle domu w ktorym mieszkam -tak wsytzkie domki wygladaja tzn ten jest wyjatkowo zadbany z zewnatrz poniewaz nie odpada tynk :)
5. kolejny obiad tym razme w restauracji z najlepszymi tortillami w miescie. Widac orchache czyli starsznei slodki napoj(poniewaz tu ostre jedzenie popija sie bardzo slodkim napojem dla wyrownania smakow, najpopularniejsza jest wlasnie ORCHATA lub HAMAJKA) z mleka, wody cukry i cynamonu, 3 rodzaje salsy, toritille, i wieprzowina podana w rozny sposob jedna to GABACHA czyli kawaleczki meisa w chilee zapieczone w serze, drugie to miesto z pieczrakami i papryka.
6 i 7. Berenisia uczy sie robic i jesc tortille- biezemy tortille w lewa reke, nakladamy mieso, nakrapiamy limetka, polewamy salsa....zawijamy i jemy oczywiscie z podniesionym paluszkiem poniewaz to swiadczy bardzo dobrze o tobie. Ah wlasnie tu nikt sobie nie zawraca glowy uzywaniem widelca i noza - rece najlepszy sposob.
8. jest to przysmak do piwa- sprasowane wysuszone mieso(jak karma dla psow xD) polane chille oczywiscie co jest strasnzie strasnzie ostre.
9.kolejny przysmak Chihuahua ( tak jak my mamy z takich miest gdzie mozna zjesc na szybko tylko budki z kebabem, hoddogi czy McDonald lub KFC tak oni maja na kazdym rogu cos do zjedzenia), czyli ELOTES co po polsku jest kukurydza podawana w rozny sposob tu w kubeczku ziarna kukurydzy, zalane sokiem z limetki, smietana chille( odrazu widac na zdjeciu ktore jest moje- to z mniejsza iloscia chille czyli jasniejsze) i bialym serem...PYCHOTA!
10. kolejny obiad czyli makaron zapiekany w serze, salata i kawalki awokado oraz pulpeciki w sosie chille calosc sie zwie ALBONDIGAS moze nie wyglada to zbyt smacznie ale jak do tej pory najbardziej mi to smakowalo!
11. po obiedzie shopping w najwiekszym centrum handlowym w Chihuahua czyli wielkosc Galerii Dominikanskiej :) na tle pyyysznych lizakow.
jak tylko odzyskam zdjecia z karty, a mam taka nadzieje zostana dodane.