BLEEEEH
ZACZYNAMY: olej z cebulka.
...zalewamy bulionem z bardzo zabarwionym na zolto zeby dac kolor dla ryzu...
..przed dodaniem, proba jakosci kraba
..no i dodajemy reszte skladnikow ktore tworza paelle a raczej ja psuja- owoce morza(bleh)
..przykrywamy mokrymi recznikami...
..chwilke jeszcze podgrzewamy z krotka sesja fotograficzna - ciocia, mama, ciocia, wujk, wujek, inga, ja
OCZYWISCIE ZAPOMNIEC O PROBOWANIU NIE MOZNA ^^
JAMIII (?)..bleh
Dwa tygodnie temu zostalam zaproszona do mojej sstarej rodziny, na hiszpanski obiad ze znajomymi..
O godzinie 2 wszyscy sie zebrali w domu i zaczelismy przygotowywac PAELLE czyli hiszpankie danie ktore tu bardzo czesto sie je, ale jest pracochlonne w przygotowaniu wiec w domu raczej nikt tego nie robi, w restauracjach tak. I daletgo tez nikt z nas nigdy wczesniej nie przygotowywal paelli, wiec nie bylismy pewni co wyjdzie a mam nadzieje ze widzicie ze wyszlo mhmmm ^^
przygotowywalismy to 2 godziny, w miedzy czasie tacos do przegryzienia, burritos, nachos z serem jami!
Paella wyszla wysmienita..problem jeden: ja nie lubie owocow morza ..eh no ale coz zjadlam sam ryz z meisiem i i tak bylo pyszne!
przygotowywalismy to 2 godziny, w miedzy czasie tacos do przegryzienia, burritos, nachos z serem jami!
Paella wyszla wysmienita..problem jeden: ja nie lubie owocow morza ..eh no ale coz zjadlam sam ryz z meisiem i i tak bylo pyszne!
A WSZYSCY KTOZY LUBIA OWOCE MORZA POWINNI ZALOWAC ZE DO MNEI NIE PRZYJEZDZAJA W ODWIEDZINY BO TU, PRZYNAJMNIEJ 2 RAZY W TYGODNIU OWOCE MORZA NA OBIAD (bleeeeeeee) !