Przyjechala do mnie na week& Marta z Ensenady, i w sobote zabral nas moj brat na golfa....co sie dzialo? :
GOLF..na czym to polega? Ok kijek, pilka, trafic w pilke, trafic w dolek….!
..ta jasne! Zaczelo sie od postawy( i wytrzymaj godzine w postaiwe do gry w golfa!) z czego najtrudniejsze- zaplecenie rak na kijku ;] ale ale ale jakos poszlo! Nie ma zeczy nie do zrobienia!
A teraz...dobic pileczke! No i zaczelo sie koszenie trawy: ‘’EI MARTA PATRZ PATRZ LEEEEEEEEEEEEEEEECI’’ ... marta-: ‘’NIKA TO TRAWA’’
I tak w miejsu w ktorym stalysmy trawy po naszej grze juz nie bylo. Brat dziwnie po paru naszych udezeniach poszedl na stanowisko oddalone od nas( powiedzial ze tam go razic slonce nie bedzie, my wiemy swoje!)
Na zdjeciahc przedstawione jest jak nam szlo, ewidentnie widac ze dobrze!